Dziś jeśli znajdziesz w mediach społecznościowych toksyczne treści – to projektant interfejsu decyduje jak możesz je zgłosić. Tylko czy takie ograniczenia nie zabijają w nas poczucia sprawczości?
Tekst: Hubert Pauliński
Na te, oraz kilka innych pytań próbuje odpowiedzieć “UP-art’A”. To urządzenie, przypominające wyglądem pianino, przedstawia różne drogi rozwoju sztucznej inteligencji. Cała zabawa opiera się o naukę krótkiej melodii na różne sposoby. Praca była częścią wystawy “Materia Kodu” pokazywanej podczas Gdynia Design Days. Mniejszą wersję tej ekspozycji można było spotkać potem w Teatrze Powszechnym w warszawie – gdzie miałem okazję bawić się “UP-art’A”.

Na początku pianino wskazuje co i jak należy zagrać. Potem jest trudniej – nagle urządzenie blokuje klawisze i wymaga perfekcji. Pozwala wciskać tylko dobre klawisze tylko w dobrym tempie. Jeśli uda nam się podporządkować – kolejna strona pianina zaczyna nas wyręczać i sama gra melodię. Jakby człowiek nie był już potrzebny. Jednak – jeśli się nie poddamy i będziemy grać dalej – czwarta strona pianina przyłączy się do nas. Klawisze poruszają się same i prosta melodia zostaje dopełniona akordami – pianin gra z nami.
Jak podkreśla, Arkadiusz Klej, twórca pracy:
Budując taki artefakt, masz okazję zastanowić się na tym czego właściwie oczekujesz do technologii. To nie jest tak że strona ucząca jest dobra, a strona autorytarna zła. I jedna i druga jest potrzebna. Kluczem jest to abyśmy widzieli którą z nich wykorzystujemy. Aplikacja do nauki języka nie powinna nas wyręczać w myśleniu. Za to w elektrowni atomowej autorytarny interfejs zapobiega wpisaniu jednego zera za dużo.

Pianinko jest tylko skorupą która uczy cię prostej melodii. Jednak, to co najważniejsze dzieje się gdy sam użytkownik zaczyna porównywać strony. W pracy udało się zamknąć abstrakcyjne pojęcia i przekuć je na coś bardzo zrozumiałego. Dzięki metaforze zawartej w pianinie o bardzo trudnych tematach mogłyby rozmawiać uczniowie szkoły podstawowej.
Urządzenie powstało w oparciu o pytanie: Jaka sztuczna inteligencja ma uczyć nasze dzieci grać na pianinie? To jak dziś zaprojektujemy otaczającą nas technologie ukształtuje mentalność kolejnych pokoleń. Zdaniem autora:
Każdy interfejs ogranicza naszą sprawczość. Gdy dostajemy tylko kilka opcji do wyboru, przestajemy myśleć o naszych możliwościach – o tym co możemy – a zaczynamy myśleć o tym na co nam interfejs pozwala – co wolno. Przyzwyczajamy się do tego, że autokorekta lepiej od nas zna gramatykę. Nie wiemy czemu wstawić przecinek, ale robimy to. Przestajemy rozumieć jak działa świat a zaczynamy ufać maszynie.
Pytanie o sprawczość rozpalają nas coraz bardziej. Odpowiedzią na kolejne napięcia w kraju wydają się jedynie protesty i walka. Media społecznościowe są tak zaprojektowane, że najskrajniejsze postawy z łatwością wybijają się na pierwszy plan. To technologia która uczy nas jak popadać w skrajności – pogłębia polaryzację. Ale to od nas zależy, czy akceptujemy taki wybór, czy wolimy inny interfejs.

