Wynagrodzenie świeżo upieczonych absolwentów najlepszego uniwersytetu w Polsce różni się znacznie pomiędzy kierunkami i zależy od wielu czynników. Najważniejsze jest jednak doświadczenie.
Tekst: Maria Jaworska
Grafika: Milena Mindykowska
Z przeprowadzonego w 2018 r. Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń wynika, że Uniwersytet Warszawski znalazł się w czołówce uczelni, po ukończeniu których absolwenci zarabiają najwięcej w ciągu pierwszego roku pracy. Uplasował się na czwartym miejscu, za Szkołą Główną Handlową, Politechniką Warszawską oraz Politechniką Wrocławską, wyprzedzając uczelnie techniczne, takie jak Politechnikę Gdańską czy Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie. Mediana miesięcznych zarobków wynosiła 4100 zł brutto – jest to kwota o 400 zł niższa od mediany krajowej. Warto zaznaczyć, że badanie objęło tylko osoby zatrudnione na umowę o pracę.
Utrzymującym się trendem jest więc przodowanie UW w rankingu najlepszych pod względem zarobków uniwersytetów.
Portfel absolwenta
Zebrane i uśrednione dane nie określają jednak zbyt precyzyjnie sytuacji finansowej absolwentów w przypadku tak rozbudowanej instytucji, jaką jest UW, gdzie – mimo zauważalnego w ostatnich latach spadku liczby studentów – wciąż uczy się ponad 40 tys. osób. Aby dowiedzieć się więcej o możliwościach finansowych, jakie dają konkretne kierunki, warto prześledzić statystyki w systemie monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów. Najświeższe dostępne dane dotyczą osób, które dyplom uzyskały w 2018 r. Zawarte tam informacje wskazują, że wydziałem, na którym najbardziej opłaca się studiować jest Wydział Matematyki, Informatyki i Mechaniki. Najbardziej intratnym kierunkiem dla absolwentów z 2018 r. była bioinformatyka i biologia systemów. Mediana kwoty, jaką zarobili w ciągu pierwszego roku po ukończeniu studiów II stopnia robi wrażenie – to nieco ponad 11,2 tys. zł. Kolejnym opłacalnym kierunkiem na MIM-ie jest informatyka – po ukończeniu magisterki jej absolwenci zarabiali ponad 9,6 tys. zł. Co ciekawe, na kolejnych miejscach, pomiędzy informatyką i ekonometrią na WNE oraz matematyką na MIM-ie, znalazła się socjologia stosowana i antropologia społeczna, po ukończeniu której świeżo upieczeni magistrowie zarabiali średnio nawet 6,5 tys. zł. Tradycyjnie dobre stawki na progu kariery zawodowej gwarantują kierunki związane z finansami czy zarządzaniem.
Przede wszystkim doświadczenie
Niezwykle istotnym czynnikiem mającym wpływ na dobry finansowy start po zakończeniu studiów jest doświadczenie, jakie zdobywamy w ich trakcie. Często związany jest z tym fakt, czy studiujemy stacjonarnie, czy zaocznie, jednocześnie odbywając praktyki. Szczególnie mocno widać to w przypadku kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Absolwenci zaocznego dziennikarstwa – którzy rozpoczynali naukę jeszcze na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych – mając za sobą doświadczenie zawodowe, zarabiali średnio 5,3 tys. zł, podczas gdy osoby równolegle kończące te studia na kierunku dziennym i nieposiadające doświadczenia mogły liczyć jedynie na 2,4 tys. zł. W przypadku prawa, jest to różnica pomiędzy medianą 6,7 tys. i 3,6 tys. zł. Nieco mniejsze, aczkolwiek również widoczne, różnice można znaleźć w przypadku kierunków takich jak zarządzanie czy związanych z finansami.
Nie tylko pieniądze
Przytoczone dane dotyczyły absolwentów, którzy zdobyli dyplom w 2018 r. Jak zatem prezentują się zarobki z wcześniejszych lat? Okazuje się, że bioinformatyka dopiero co zdążyła wspiąć się na szczyt rankingu. W poprzednich latach prowadziły w nim: Humanitarian Action (kierunek prowadzony przez WPiA oraz Instytut Stosunków Międzynarodowych WNPiSM), informatyka oraz finanse, inwestycje i rachunkowość. Rokrocznie niezmiennie wysoko plasuje się także ekonomia i zarządzanie. Natomiast na końcu rankingu najczęściej znajdują się takie kierunki jak historia sztuki, muzykologia, kulturoznawstwo, czy etnologia i antropologia kulturowa. Mediana zarobków ich absolwentów często nie przekracza 2 tys. zł.
Analizy zapewne mówią nam wiele o przyszłości, jaka czeka nas po ukończeniu wybranego przez nas kierunku. Nie należy się jednak przerażać, jeżeli okaże się, że nasze studia nie rokują na dobre zarobki w przyszłości. Pamiętajmy, że ranking ELS ukazuje losy absolwentów zaledwie przez pierwszy rok po uzyskaniu dyplomu – potem pensje najczęściej rosną. Poza tym, gwarancja wysokiej pensji często nie jest jedynym czynnikiem kierującym naszym wyborem. Warto pamiętać, że ważna jest również satysfakcja z pracy oraz rozwój, jaki zapewnia nam kierunek związany z naszymi zainteresowaniami.


Dodaj komentarz