Autor: Aleksandra Trendak
Rodzeństwo, które tworzy Kwiat Jabłoni, jest bardzo mocno związane z Warszawą i nie jest to tajemnicą. Chętnie mówią o tym w swoim podcaście „Kwiatostan”. Angażują się także w wiele inicjatyw, jak koncert Wolne Serca z okazji 78. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Kto mógłby lepiej opowiedzieć studentom o stolicy?
Warszawa to moje miasto – mówi Kasia Sienkiewicz, warszawianka z krwi i kości i absolwentka muzykologii na UW.
AT: Jakie są Twoje ulubione miejsca w Warszawie?
KS: Zdecydowanie BUW, czyli Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, i jej ogrody. Śliczny jest także Żoliborz, szczególnie park im. Żołnierzy Żywiciela i Sady Żoliborskie. Bardzo lubię też Pałac Kultury i Nauki, niesamowicie ciekawy budynek, który zrehabilitował się w moich oczach. Wielu osobom może on się kojarzyć negatywnie, moim zdaniem jest niezwykle ważnym miejscem kultury, w którym mieszczą się restauracje, teatry, muzea i moje ukochane kino – Kinoteka.
AT: Która dzielnica jest Twoim zdaniem najatrakcyjniejsza?
KS: Warszawa cała jest atrakcyjna i jest wiele miejsc, w których mieszka się fantastycznie, ale moimi faworytami są zdecydowanie Saska Kępa, Stary Mokotów i Powiśle. Każda z tych dzielnic ma swój unikatowy urok i są w mojej TOP 3 w stolicy.
AT: Jakie restauracje lubisz?
KS: Zakochałam się w dwóch niedawno otwartych restauracjach w Warszawie – Peaches Gastro Girls i Lychees Gastro Girls, które specjalizują się w kuchni wegańskiej. Moim zdaniem serwują najlepsze jedzenie w Warszawie! Chodzę głównie właśnie do miejsc tego typu, które w swoim menu mają wyłącznie dania wege, ale oczywiście lubię też lokale, w których są one tylko jedną z opcji. Uwielbiam Vegan Bistro, które mieści się w prześlicznym miejscu na Saskiej Kępie, ma swój ogródek i mega urokliwą szklarnię. Mogę polecić też Vegan Ramen Shop, który ma aż trzy lokalizacje w Warszawie. Wspaniałą miejscówką z najlepszą wegańską pizzą Marinara Antica w stolicy jest zdecydowanie Pizzaiolo.
AT: Jakich rad udzieliłabyś osobie przyjeżdżającej na studia do Warszawy?
KS: Odnalezienie się w Warszawie może być na początku trudne. Sama na szczęście tego problemu nie miałam, bo z niej pochodzę, ale czasami, kiedy jeżdżę po mniejszych miastach, zazdroszczę tego spokoju i braku pędu, na przykład podczas wsiadania do autobusu czy tramwaju. Jednocześnie jest to mój dom i jestem do niego bardzo przywiązana, dlatego myślę, że niezwykle ważne jest zainteresowanie się historią Warszawy i zrozumienie jej potrzeb oraz historii. Dzięki temu odnalezienie się w niej będzie dużo łatwiejsze i przyjemniejsze. Aby uniknąć przytłoczenia pędem życia w stolicy, warto spędzać czas w mniej zatłoczonych miejscach – od miejskiego zgiełku na pewno można odetchnąć w Łazienkach Królewskich i na Osiedlu Jazdów! Jest to świetne osiedle domków fińskich, w których działa wiele organizacji pozarządowych prowadzących zajęcia, warsztaty itp.
AT: Jakie jest Twoje ulubione wspomnienie związane z Warszawą?
KS: Oj, jest ich mnóstwo. Spotkania ze znajomymi po obu stronach Wisły. Byłam na wielu świetnych koncertach, między innymi w Filharmonii Warszawskiej, która zawsze gości fantastycznych muzyków. Uwielbiałam też chodzić do pracowni fotograficznej przy Scenie Relax i oddawać w niej filmy analogowe do wywołania.
AT: Rozmawiamy w Centrum Praskim Koneser podczas premiery ekologicznych kosmetyków, które wydałaś wspólnie z marką 4 Szpaki. Czy jest jakaś ekoinicjatywa, którą chciałabyś wprowadzić w Warszawie?
KS: Na pewno lepszy dostęp do segregacji śmieci, aby było to bardziej staranne. Może wprowadzenie oddzielnych pojemników na żarówki, baterie i tego typu odpady? Chciałabym także, żeby było więcej inicjatyw dla czystego powietrza, czyli coraz więcej miejsc zamkniętych dla samochodów, a otwartych dla komunikacji miejskiej, rowerów i pieszych.
AT: Ostatnie pytanie – o jakim klubie śpiewacie w piosence Wzięli zamknęli mi klub?
KS: Śpiewamy o klubie Eufemia, który niestety został zamknięty jeszcze przed pandemią, ponad 7 lat temu, i mieścił się w podziemiach Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Wielka szkoda, ponieważ miał swój niepowtarzalny klimat.
Nie bez powodu ta piosenka stała się swego rodzaju hymnem po pandemii, kiedy studenci wrócili na uczelnię, ale imprezy przeniosły się do innych miejsc. Warto odkrywać Warszawę, która pełna jest fantastycznych miejsc, zanim wezmą i znowu jakieś zamkną.

