Autor: Benedykt Chromiński
Między Nowym Miastem a Dworcem Gdańskim w Warszawie znajduje się Stadion im. Kazimierza Sosnowskiego na ulicy Konwiktorskiej 6. Jest historycznym obiektem stolicy z kilku powodów. Podczas II wojny światowej stadion dwukrotnego już wtedy wicemistrza Polski stał się istotnym elementem w nieudanym natarciu na Dworzec Gdański podczas Powstania Warszawskiego. Tragiczna historia poległych osiemnastu żołnierzach na boisku Konwiktorskiej 6 utrwaliła się w tożsamości zbiorowej, która kształtuje pobliską przestrzeń północnego Śródmieścia. Kolejnym elementem jest historia polskiego sportu – na tym stadionie swoje pierwsze sukcesy odnosiła Irena Szewińska, a mistrzostwo Polski na gruzach miasta odnosiła Polonia. Pamięć przestrzeni – szczególnie w takim mieście jak Warszawa – odgrywa znaczącą rolę.
Współczesna sytuacja stadionu już od kilkunastu lat jest ważnym punktem dyskusji. Oświadczenie klubu 9 maja 2025 roku podkreśla tragiczny stan obiektu zarządzanego przez miasto, które od lat ma w planach budowę nowego ośrodka sportowego. Historia Polonii – jak i samego stadionu – pokazuje, jak zapotrzebowanie społeczne na nowy obiekt zderza się z biernością urzędniczą wobec pogarszających się warunków stadionu. Klub sam jest chętny do przejęcia obiektu i unowocześnienia go do czasu budowy nowych trybun. Sprawa budowy stadionu w opinii publicznej nie jest za to jednoznaczna. Mieszkańcy pobliskiego Muranowa czekają od lat na realizację inwestycji, jednak część komentarzy skupia się na zbyt wielkiej pojemności stadionu (15 tys. widzów) jak na frekwencję na meczach Polonii, która nie przekracza często 3 tys. Zdarza się, że właśnie ten argument przykrywa dyskusję nad całą inwestycją, w której skład wchodzi przeobrażenie terenu ośrodka sportowego na przestrzeń otwartą dla mieszkańców z oddzielną halą sportową, centrum sportu, placem miejskim oraz podziemnym parkingiem.
Kluczowym elementem tego eseju jest więc pytanie, czy jest sens budowy takiego ośrodka sportowego w centrum miasta? Z punktu widzenia miastotwórczego rewitalizacja ośrodka, który od lat 50. nie zmienił się znacząco, wpłynęłaby na przestrzeń publiczną i wprowadziłaby nowe życie w obszarze na północ od Nowego Miasta. Istotna w tym miejscu byłaby turystyka i łatwy dostęp do sportu w samym centrum miasta. Urbanistycznie grunty na Konwiktorskiej 6 są elementem długiej walki z władzami miasta o budowę stadionu z elementami usługowymi – takimi jak biura czy kawiarnie. Taki plan miał chociażby Józef Wojciechowski, który z powodu wyników klubu i braku perspektyw budowy nowego stadionu wycofał się z finansowania Polonii. Przełom w tej sprawie nastąpił w 2019 roku, kiedy zaprezentowano projekt całego kompleksu sportowego.
Klub przy tej okazji chce również skupić się na wielofunkcyjności, jaką może dawać stadion Polonii w takim położeniu. Utrudnienia powoduje również partnerstwo publiczno-prywatne, które w Warszawie nie funkcjonuje tak, jak w przypadku wielkich inwestycji na Zachodzie. W dyskusji nad tą inwestycją nasuwa się również pytanie o rentowność projektu ośrodka sportowego. Sytuacja ta jednak może zostać rozwiązana, gdy za finansowanie inwestycji będzie odpowiadał tylko podmiot prywatny. O taką właśnie opcję walczy prezes Polonii Gregoire Nitot, który w liście do miasta przedstawia rozwiązanie problemu dla klubu i mieszkańców Muranowa.
Ciekawą kwestię porusza wiceprezes klubu Bartłomiej Dryl, który sugeruje, że dach nie wpłynie na krajobraz pobliskiego Starego Miasta. W zatwierdzeniu nowego projektu przez stołecznego konserwatora zabytków pomaga również pobliska budowa apartamentowca Konwiktorska Residence, która bez żadnych zastrzeżeń dostała zgodę radnych dzielnicy Śródmieście na budowę. Kwestia dachu wydaje się więc z punktu widzenia politycznego wygraną sprawą przez prezesa Nitota. Największy konflikt interesów pojawia się przy zarządzaniu obiektem i jego wynajmowaniem w czasie meczów. O tym temacie pojawia się często dyskusja jeżeli chodzi o budowę stadionu miejskiego. Ciekawy konflikt w tej sprawie pojawił się w 2024 roku kiedy to klub Jagiellonia poinformował, że nie zgodzi się na kosztowną umowę z miastem w sprawie wynajmu stadionu przy ulicy Słonecznej 1. Jagiellonia zaproponowała, że w związku z wysokim kosztem wynajmu swoje mecze będzie grała w Warszawie właśnie na ulicy Konwiktorskiej 6. Prezes Polonii jest więc świadomy, że jako prywatny inwestor będzie musiał dopłacać za inwestycję, którą sam potencjalnie wybuduje. Miasto natomiast jest za utrzymaniem terenu w centrum miasta pod swoim zarządzaniem. Nie chce, by lokale użytkowe w centrum miasta były w rękach prywatnych. Ratusz chce mieć wpływ na wygląd i funkcjonowanie przestrzeni miejskiej. W sytuacji inwestycji na K6 clue całego konfliktu to generowanie zysków z terenu oraz władzą nad nim.
Ciekawą statystykę przedstawił w swoim blogu kibic krakowskiej Wisły Karol Michalak, który w swojej analizie postanowił obiektywnie przyjrzeć się wizji klubu w sprawie zadaszenia stadionu i zwiększenia jego pojemności do 20 tys. Przedstawione statystyki wydają się odzwierciedlać wizję klubu, który chce zmaksymalizować zyski, tworząc arenę widowiskowo-sportową. Pozwala ona miastu na odciążenie PGE Narodowego w organizacji mniejszych eventów i koncertów. Michalak uważa więc, że inwestycja z czasem przyniesie zyski również i samej Warszawie: Celem jest generowanie stałych, zdywersyfikowanych przychodów, które uniezależnią finanse od wyników sportowych. Problem zdaje się leżeć w kwestii przyszłego zarządzania obiektem, od którego zależy, czy klub będzie chciał inwestować w budowę w ramach PPP. Sam projekt kompleksu sportowego zdaje się obejmować zrównoważony i partycypacyjny rozwój tkanki miejskiej. Infrastruktura przypominałaby swoimi rozwiązaniami Compact city, gdzie rewitalizacja zdegradowanych i zamkniętych przestrzeni zaktywizowałaby społeczność w centrum miasta. Nowa Konwiktorska 6 zatem otworzyłaby Warszawę na nowoczesną infrastrukturę i pozwoliłaby uspołecznić przestrzeń, która od lat odbiega od standardów współczesnej urbanizacji.
W wieloletniej już mediacji między klubem a ratuszem w sprawie budowy Kompleksu na Konwiktorskiej 6 swoją opinię wydał ruch miejski Miasto Jest Nasze, który apeluje o nieprzedłużanie procedowania projektu stadionu przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego lub o oddanie w dzierżawę stadionu, by klub mógł nim zarządzać. Sytuacja klubu walczącego o Ekstraklasę jest w złym stanie w związku z infrastrukturą, która odbiega od standardów ogólnopolskich. Plany budowy nowego stadionu dla Polonii 7 września 2025 roku skończyły właśnie 18 lat kiedy to Hanna Gronkiewicz Waltz obiecała mieszkańcom budowę takiego stadionu. Po pełnoletnich już obietnicach Śródmieście północne nadal czeka na nowy etap rewitalizacji, który pozwoli na zmianę krajobrazu przestrzennego i nadania mu nowej roli wśród mieszkańców Muranowa.

