Autor: Jakub Kosiniak-Imiołek
Geograficzny rozkład medali piłkarskich Mistrzostw Polski powoduje, że na futbolowej mapie pojawia się kategoryzacja na Polskę „A” i „B”. Zdawać by się mogło, że jest to wyłącznie polityczny frazes, lecz gdy spojrzy się przez odpowiednią soczewkę można stwierdzić, że coś jest na rzeczy.
Legia Warszawa, Ruch Chorzów, Górnik Zabrze i Wisła Kraków – te kluby potrzebowałyby trzech dłoni, aby zliczyć wszystkie swoje tytuły mistrzowskie. Jednocześnie są to zespoły reprezentujące województwa kojarzone z tzw. Polską „A”. Czy to przypadek?
Z punktu A do punktu B
Zdawać by się mogło, że podział na Polskę „A” i „B” to wyświechtany frazes, stereotyp dzielący nasz kraj na pół. Czy owa dychotomia to jedynie potoczne odzwierciedlenie myśli utożsamianej z II Rzeczpospolitą? A może rzeczywiście wciąż istnieją przesłanki świadczące o prawdziwości tej alfabetycznej kategoryzacji? Otóż nie wiem. Nie dostarczę odpowiedzi na powyższe, jakże ogólne pytania. Niemniej twierdzę, że w pewnym aspekcie wspomniany podział faktycznie występuje. Jest to malutki wycinek rzeczywistości, ale za to jaki smakowity! Tym fragmentem jest piłka nożna, która – jak wiadomo – rządzi się swoimi prawami.
Historia krążkiem się toczy
Pierwsze oficjalne Mistrzostwa Polski (MP) w piłce nożnej odbyły się w 1920 roku, jednak walka o historyczny tytuł została przerwana przez wojnę polsko-bolszewicką. Rok później zawody udało się dokończyć, a triumfatorem okazała się Cracovia. Od tamtej pory, rokrocznie (z wyłączeniem lat: 1924 oraz 1939-1945) wyłania się najlepszą drużynę z kraju nad Wisłą. Bieżący sezon 2024/2025 to 99. edycja polskich rozgrywek piłkarskich najwyższego szczebla, a zarazem 97. okazja do sięgnięcia po złoto. Do tej pory złoty medal MP zdobyło dwadzieścia drużyn: Legia Warszawa, Ruch Chorzów, Górnik Zabrze, Wisła Kraków, Lech Poznań, Cracovia, Widzew Łódź, Pogoń Lwów, Warta Poznań, Polonia Bytom, Śląsk Wrocław, Polonia Warszawa, ŁKS Łódź, Stal Mielec, Zagłębie Lubin, Jagiellonia Białystok, Raków Częstochowa, Piast Gliwice, Szombierki Bytom oraz Garbarnia Kraków. Spośród wyżej wymienionych, zaledwie cztery kluby znajdują się na wschód od Wisły (Pogoń Lwów, Stal Mielec, Jagiellonia Białystok i Garbarnia Kraków), a ich łączny dorobek to osiem złotych medali. Spośród 96 rozegranych dotychczas sezonów przedstawiciele tzw. Polski „B” cieszyli się zwycięstwem jedynie w 8% wszystkich rozgrywek. Co więcej, jeśli odliczymy tytuły zdobyte przez Pogoń Lwów, która nie znajduje się już w granicach Polski, zostają nam tylko cztery mistrzostwa (dwa zdobyte przez Stal Mielec oraz po jednym przez Jagiellonię Białystok i Garbarnię Kraków), co stanowi nieco ponad 4% (!) wszystkich możliwych zwycięstw.
No dobrze, ale nie samymi złotymi medalami człowiek żyje (pozdrawiam Szczecin) – wszak podium ma trzy miejsca. Zatem przy 96 zakończonych sezonach mamy łącznie aż 288 miejsc medalowych. To jednak nie wszystko – w sezonach 1922,1923 oraz 1950/1951 trzecią lokatę zajmowały ex aequo dwa kluby, co daje sumarycznie 291 pozycji medalowych. Ale cóż to zmienia, jeśli znów zaledwie cztery drużyny ze wschodu Polski zdobyły medale? (Pogoń Lwów – 4 złote, 3 srebrne; Stal Mielec – 2 złote, 1 srebrny, 3 brązowe; Jagiellonia Białystok – 1 złoty, 2 srebrne, 1 brązowy; Garbarnia Kraków – 1 złoty, 1 srebrny). Spośród wszystkich możliwych lokat medalowych przedstawiciele tzw. Polski „A” zdobyli łącznie 93% krążków. Dysproporcja jest wyraźna.
Dobra zmiana?
A jak wygląda to współcześnie? Przeanalizowałem ostatnie dziesięć sezonów wszystkich rozgrywek szczebla centralnego, tj. Ekstraklasy, I Ligi i II Ligi. O ile w sezonie 2015/2016 drużyny z Polski „B” stanowiły 36% wszystkich drużyn na szczeblu centralnym, to obecnie (sezon 2024/2025) jest to zaledwie 30%. Decyzja o powiększeniu Ekstraklasy do 18 drużyn (od sezonu 2021/2022), a tym samym zwiększeniu liczby zespołów na szczeblu centralnym do 54, spowodowała zauważalną tendencję zniżkową w procentowym rozkładzie przedstawicieli Polski „B”. Dane dotyczące poszczególnych sezonów przedstawione są na poniższym wykresie.
Źródło: opracowanie własne
Uwaga! Zachowaj dystans
Oczywiście powyższe kalkulacje są swego rodzaju zabawą, próbą nietuzinkowego podejścia do tematu. W języku nauki nie znajdziemy podziału na Polskę „A” i „B”. Jest to wyłącznie stereotypizacja, która spoiła się z mową potoczną. Nawet jeśli przyjmiemy za fakt istnienie dychotomii geograficzno-społecznej, to wciąż zakres terytorialny poszczególnych kategorii nie jest czymś odgórnie sprecyzowanym. Granica wiślana jest tylko jedną z możliwych linii demarkacyjnych alfabetycznego podziału. Co więcej, Wisła dzieli także miasta, a co za tym idzie, niektóre kluby piłkarskie są oddalone od „drugiej Polski” zaledwie o kilka kilometrów (np. Wisła Płock, Nadwiślan Góra, Polonia Warszawa, Legia Warszawa itd.). W związku z tym, do niniejszego tekstu należy podchodzić z przymrużeniem oka, a zawarte w nim informacje można potraktować jako ciekawostki, którymi można zabłysnąć w gronie fanatyków piłki kopanej.
Przypisy:
1. Przyjęto podział, w którym granicą między tzw. Polską „A” i „B” jest Wisła, a zatem lewobrzeżne tereny to Polska „A”, natomiast prawobrzeżne tereny to Polska „B”.
2. W roku 1924 MP nie rozgrywano, w 1939 sezon został przerwany, a w latach 1940-45 MP również nie rozgrywano.
3. Sezony 1920 i 1939 są wliczane w historyczny poczet rozgrywek.
4. Odjęto sezony, w których zwyciężyła Pogoń. Pozostałych przedwojennych edycji nie edytowano, gdyż mistrzowie pochodzili z terenów III RP.

