To moje miejsce na Ziemi?

Odkrywanie siebie na nowo, powrót do spełniania zapomnianych marzeń oraz magia codzienności — to wszystko znajdziecie w kameralnej, koreańskiej księgarni.

Autor: Katarzyna Jaguś

Witajcie w księgarni Hyunam-dong autorstwa Hwang Bo-Reum to nietypowa lektura, która łączy ze sobą przepełniony spokojem klimat z omawianiem trudnych tematów: utraty oraz próby odnalezienia na nowo szczęścia w nużącej codzienności. Jest to przykład popularnego w Korei Południowej nurtu healing skupiającego się na dostarczeniu czytelnikowi inspiracji, poczucia nadziei i przypływu energii do radzenia sobie z własnymi problemami. 

Główna bohaterka podejmuje ryzykowną decyzję: postanawia zostawić dawne, pełne stresu życie za sobą i otwiera przytulną księgarnię. Jak się okazuje, nie tylko ona zmaga się z przytłaczającym uczuciem niepewności. Żadna z występujących w książce postaci nie może znaleźć potwierdzenia, że żyje tak, jak powinna. Klienci szukają swojej bezpiecznej przystani, miejsca, w którym mogą nie tylko zanurzyć się w lekturze, lecz także z małą pomocą dojść do niecodziennych refleksji. 

To nie jest lektura dla tych, którzy oczekują niespodziewanych zwrotów akcji, czy wywołujących skrajne emocje zdarzeń. Autorce idealnie udało się odwzorować obraz dzisiejszej rzeczywistości. Sądzę, że pięknem tej publikacji jest przedstawienie postaci jako niczym niewyróżniających się osób – zwykłych mieszkańców Korei Południowej mających swoje własne problemy i zmartwienia. Przyglądając się im uważnie, można zauważyć, iż ich troski są tak naprawdę sporymi wyzwaniami. Mimo to, miałam wrażenie, że czytam o problemach dość nudnych i prozaicznych. Poczułam sprzeczność między tym, jak – dla bohaterów – kluczowe były postawione przed nimi decyzje, a moim spojrzeniem na nie z dużym dystansem. Czuję, że stoi za tym jedno z niebanalnych przesłań dzieła Hwang Bo-Reum. Czasami wystarczy “oddalić kamerę”, popatrzeć na swoje życie z odmiennej perspektywy, aby uświadomić sobie, jak duża część problemu siedzi w naszej głowie i jak wiele dróg jest do jego rozwiązania. W tej opowieści nowe zmaganie oznacza nowy szlak do przebycia, nową furtkę do otwarcia. Przyziemność wykreowanego świata jest oddana na tyle adekwatnie, że niepowodzenia bohaterów oraz ich próby odratowania sytuacji zdają się być nader realistyczne. 

Osobom szukającym odrobiny magii w zwyczajności spodoba się towarzyszący biegu historii wątek czerpania radości z pozornie nieistotnych zdarzeń. Witajcie w księgarni Hyunam-dong jest dobrym przypomnieniem, aby tak samo jak wesele, awans w pracy czy swoje urodziny docenić zapach świeżo parzonej kawy, piękno ostatnio przeczytanej książki oraz widok zachodzącego słońca po ciężkim dniu w pracy. Ta praktyka nie jest przedstawiona czytelnikowi jako przepis na sukces, a bardziej jako narzędzie przydatne do umilenia sobie szarych dni. 

Witajcie w księgarni Hyunam-dong nie ma wciągnąć ani zostawić po sobie niemożliwych do zapomnienia wrażeń. To książka, która napełnia spokojem i daje wiele okazji do autorefleksji. Podczas czytania nie raz dostaniemy szansę na utożsamienie się z główną bohaterką i odnalezienie w niej cząstki siebie. Mimo pewnych niedoskonałości, czar tej lektury przez cały proces czytania pozostawał niezmienny — nieważne w jakiej części świata żyjemy, wszyscy zadajemy sobie te same pytania: Czy kroczę właściwą ścieżką? Czy spełniam się w tym, co robię? Czy to moje miejsce na Ziemi?