Światełko w „Mrokach” Borszewicza

Jarosław Borszewicz splótł poezję z prozą, wspomnienia z niepewnością, życie ze śmiercią – i stworzył dzieło, które od dekad nie daje spokoju czytelnikom. Debiut z 1983 roku wrócił na półki w 2015 i 2023 roku, każdorazowo potwierdzając, że ta literacka mozaika nie straciła mocy.

Autor: Aleksandra jaworek

Mroki nie są linearną opowieścią, lecz osobistą – pełną wybojów i zakrętów – wędrówką bohatera znanego jako Duet Zezowaty. Narracja koncentruje się na jego obsesyjnej próbie oswojenia lęku przed śmiercią, postrzeganą przez niego jako jedyna niepodważalna pewność. Bohater, pracujący jako dorożkarz w Szarowicach, przemieszcza się nie tylko ulicami miasta, lecz przede wszystkim przez meandry własnej pamięci. Opowieść stale wraca do jednego pytania: jak żyć ze świadomością nieuchronnego końca? Każde spotkanie – czy to z pasażerami dorożki, czy z bliskimi – staje się pretekstem do rozważań nad sensem istnienia. Całość przybiera formę migawek, przez które czytelnik zagląda w przeszłość bohatera: od traumatycznego dzieciństwa, przez trudne relacje rodzinne, aż po skomplikowane romanse.

Psychologia rozdarcia

Kreacja postaci w „Mrokach” opiera się na głębokim rysie psychologicznym. Duet Zezowaty to postać tragiczna, określająca siebie jako „urodzonego sześciokrotnie”, której ojcem jest „Niepokój”, a znakiem szczególnym „serce po lewej stronie”. Jego główną motywacją pozostaje próba wydostania się z sideł śmierci. Istotną rolę odgrywa także Wiktor, współlokator Dueta, stanowiący jego intelektualne i filozoficzne dopełnienie. Racjonalizacja ostateczności jest dla Wiktora mechanizmem obronnym, przynoszącym chwilowe ukojenie. Kobiety w życiu Dueta – Ewa (Nieobecna) oraz Monika mają odmienne od niego pragnienia i wyobrażenia o tym, czym jest miłość. Stają się one zwierciadłami odbijającymi niezdolność bohatera do zaznania bliskości i spokoju.

Książka podejmuje temat samotności, lęku przed przemijaniem oraz trudności w budowaniu prawdziwej bliskości. Siła „Mroków” tkwi w odważnym stawianiu pytań o granice szaleństwa i normy. Odniesienia do rzeczywistości są tu przefiltrowane przez wrażliwość bohatera, dla którego nawet program telewizyjny o kosmosie staje się zapowiedzią apokalipsy. Autor sugeruje, że moment pierwszego odczucia ciężaru przemijania wyznacza wejście w dorosłość. Mimo wszechobecnego mroku w tekście tli się pragnienie „światełka” – tego, co w życiu najważniejsze.

Poetyka fragmentu

Język Borszewicza jest unikalny dzięki swojej rytmice i oszczędności. Autor stosuje konstrukcję narracji rwanej, przypominającej strumień świadomości. Charakterystycznym elementem są fragmenty fikcyjnej książki „Du du du”, pełniącej rolę mantry pozwalającej bohaterowi „przestać myśleć o tym, co myślał”. Styl cechuje się poetyckością, obecnością aforyzmów oraz częstymi powtórzeniami, które budują atmosferę oniryzmu. Przykładem specyficznej konstrukcji są powracające frazy „otwierają się okna…”, wprowadzające retrospekcje w sposób niemal filmowy. Dialogi często pozostają surowe i potoczne, ale niosą w sobie głęboką filozoficzną refleksję.

„Mroki” to lektura dla czytelników poszukujących w literaturze pełnego spektrum ludzkich emocji i doświadczeń. Każda strona tej poezjo-powieści udowadnia, że geniusz Borszewicza to umiejętność ubrania w słowa tego, co z pozoru niewyrażalne. Świat wykreowany przez autora przekonuje, że mimo trudnych pytań samo życie jest niezwykłą „zuchwałością”, a każdy przeżyty dzień – naszym osobistym zwycięstwem. Książka nie oferuje prostych odpowiedzi, ale uczy uważności na „sekundy, godziny i lata, które zwolniliśmy z obowiązku istnienia”. To inspirująca podróż w stronę „światełka”, ucząca zachwytu nad zapachem chleba i kropelkami deszczu, zakończona kojącym poczuciem odnalezienia własnej drogi.