Młodość Białego Wilka

Jedenaście lat po premierze Sezonu burz Andrzej Sapkowski raz jeszcze zaprasza nas do świata Wiedźmina. Tym razem przedstawia pierwsze kroki Geralta z Rivii na szlaku i odkrywa kolejne tajemnice cechu Wilka.

Autor: Piotr Matusiak

Polskim czytelnikom nie trzeba przedstawiać wiedźmina Geralta z Rivii, jednej z najbardziej ikonicznych postaci rodzimej popkultury, która odniosła sukces nie tylko dzięki opowiadaniom i powieściom Andrzeja Sapkowskiego, lecz także licznym adaptacjom tychże – w szczególności zaś serii gier wideo, która zapewniła Białemu Wilkowi popularność na całym świecie.

Choć saga o wiedźminie została domknięta powieścią Pani Jeziora z 1999 roku, łódzki autor chętnie wracał do tego świata już po sukcesie adaptacji – w 2013 roku światło dzienne ujrzał Sezon burz, a zaledwie kilka lat później Sapkowski zapowiedział nadejście kolejnej książki o białowłosym zabójcy potworów. Mimo, że przyszło nam na nią trochę poczekać (choć nie tyle, ile entuzjastom innych sag fantasy, o czym wiedzą fani Pieśni lodu i ognia), Rozdroże kruków w końcu pojawiło się na półkach polskich księgarń pod koniec ubiegłego roku.

Fabuła książki rozgrywa się w latach 1229-1230 (czyli 22 lata przed wydarzeniami debiutanckiego opowiadania Sapkowskiego pt. Wiedźmin oraz 36 lat przed pierwszą powieścią sagi – Krwią elfów) i opowiada o pierwszych przygodach Geralta po zakończeniu szkolenia w Kaer Morhen i wyruszeniu na wiedźmiński szlak. Na swojej drodze przyszły Rzeźnik z Blaviken spotyka Prestona Holta, starszego wiedźmina samotnika, który proponuje młodszemu koledze po fachu współpracę i podzielenie się z nim swoją wiedzą. Biały Wilk zgadza się, nie wiedząc, że wplątuje się w ten sposób w skomplikowaną sieć intryg obejmujących całe kKrólestwo Kaedwen.

Mimo, iż Rozdroże kruków jest powieścią, chwilami przypomina bardziej zbiór opowiadań – dużą część książki zajmują opisy poszczególnych, samodzielnych przygód Geralta, podróżującego po Kaedwen i przyjmującego rozmaite zlecenia. Nie brakuje tu jednak głównej osi fabularnej, skupionej wokół tajemniczego wiedźmina Holta, jego przeszłości i rzezi Kaer Morhen, która miała miejsce 35 lat przed wydarzeniami powieści. Ta jednak przez długie segmenty książki rozgrywa się bardziej w tle, jedynie okazjonalnie zajmując pierwszy plan.

Geralt jest jedną z niewielu wcześniej znanych czytelnikom bohaterów Rozdroża – poza nim występują tu w znacznej większości nowe postacie, które –choć zgrabnie napisane i nie odstające jakościowo od bohaterów poprzednich powieści – nie zapadają aż tak w pamięć;z wyjątkiem kilku, z Prestonem Holtem na czele. Fabularnie powieść stoi na wysokim poziomie – choć ustępuje sadze, przyćmiewa jakością średnio udany Sezon burz. Intryga przedstawiona w Rozdrożu jest ciekawa i dobrze napisana, nie ustępują jej także poszczególne przygody Geralta. Historia rzuca też trochę światła na przeszłość wiedźminów, w tym na ich genezę i wspomnianą w poprzednich książkach rzeź Kaer Morhen. Należy też docenić, że powieść czyta się bardzo szybko, czym najnowsze dziecko Sapkowskiego wygrywa nie tylko z Sezonem, lecz także z dwoma ostatnimi tomami sagi.

Na szczególną uwagę zasługuje samo przedstawienie Geralta. Autor skutecznie przedstawił go jako postać znacznie młodszą i mniej doświadczoną niż w poprzednich książkach. Zachowania, osobowość, a nawet sposób wyrażania się bohatera wyraźnie kontrastuje z jego przedstawieniem w dotychczasowych dziełach Sapkowskiego, co podkreśla, że młody wiedźmin jest tu dopiero na początku swej życiowej i zawodowej drogi.

Bardziej rozbudowane wydają się też opisy świata przedstawionego. Przez wiele lat łodzianin konsekwentnie podkreślał, że nigdy nie zwracał szczególnej uwagi na światotwórstwo w książkach o wiedźminie. Tu jednak jest inaczej – Rozdroże zawiera zarówno dość zaawansowane elaboracje na temat przeszłości cechu wiedźminów, jak i dokładne opisy Królestwa Kaedwen, jego geografii, wewnętrznych podziałów administracyjnych oraz historii.

Ostatecznie, Rozdroże kruków należy ocenić jako udany powrót do świata wiedźmina, który zapewne przypadnie do gustu nie tylko koneserom twórczości Sapkowskiego, ale fanom fantastyki sensu largo. Co prawda nie jest to utwór, bez którego saga byłaby niekompletna, lecz nie to było jego celem – jest to przyjemny, nostalgiczny powrót do świata stworzonego przez łodzianina i nie próbuje być niczym więcej. Większą kontrowersję stanowi, czy nowy czytelnik przygód Geralta z Rivii powinien rozpocząć przygodę od Rozdroża czy od Ostatniego życzenia, bowiem w przeciwieństwie do Sezonu burz , najnowsza powieść o Białym Wilku nie zawiera spojlerów dotyczących Sagi o wiedźminie i mogłaby być teoretycznie czytana jako pierwsza. Mimo to, wydaje się, że zapoznanie się z opowieścią o wiedźminie Geralcie w kolejności publikacji kolejnych książek Sapkowskiego (z subtelnym umieszczeniem Ostatniego życzenia przed Mieczem przeznaczenia) pozostaje najlepszym sposobem czytania sagi. Wszystkich entuzjastów twórczości łódzkiego autora zachęcam zatem, żeby sięgnęli po Rozdroże kruków.