Czy warto dać sobie drugą szansę? – Let me love you

Historia pięknej relacji, której nie straszny jest czas ani odległość.

Autor: Klaudia Smętek

Zuzanna Wólczyńska powraca z wyczekiwaną kontynuacją książki Let me know i zabiera czytelników w wyjątkowo emocjonalną podróż między Nowym Jorkiem a Chicago. 

Od wydarzeń z pierwszego tomu dylogii minęły dwa lata. Bee i Noah nie są już tymi samymi nastolatkami, którzy siedzieli na plaży, puszczali lampiony oraz zajadali się pizzą hawajską i kwaśnymi żelkami. Każde z nich ułożyło sobie życie oddzielnie. Zmieniło się u nich  wszystko – miejsce zamieszkania, praca, rozpoczęli studia. Pojawiły się również nowe twarze. Wydawać by się mogło, że łącząca ich relacja jest już tylko przeszłością, jednak utrata kontaktu z bliską osobą potrafi roztopić nawet stalowe serca. Wystarczy jedna wiadomość, by ta dwójka postanowiła dać sobie ostatnią szansę. Z całych sił walczą o przyjaźń, miłość i samych siebie. Jednak czy to wystarczy, by zapomnieć o przeszłości? Czy łatwo jest wybaczyć i ponownie zaufać?

Gdy czujesz na karku oddech przeszłości…

Ten tom jest zdecydowanie cięższy i dojrzalszy od poprzedniego. Jest w nim więcej perspektywy Noah, dzięki której możemy bardziej zagłębić się w jego demony przeszłości, zrozumieć motywy działania i obserwować pełną zawiłości drogę ku wydostaniu się z mroku, który próbował odebrać mu spokój i szczęście. Chłopak stara się wynagrodzić Bee kolejne niespodziewane zniknięcie z jej życia i nadrobić utracony czas. Jego próby pokazania, że jest godny zaufania zaczynają przynosić efekty, jednak nie jest mu łatwo odciąć się od swoich traum i lęków, zwłaszcza gdy przeszłość stale o sobie przypomina. 

Bawi, wzrusza, rozdziera serce, by na końcu dać nadzieję

Let me love you jest przepiękną i zarazem bolesną powieścią z gatunku young adult, wywołującą skrajne emocje. Podczas lektury czytelnikowi w jednej chwili uśmiech nie schodzi z twarzy, a za chwilę zalewa się łzami. 

Książka w słodko–gorzki sposób odzwierciedla prawdziwe życie. Pokazuje jak trudno jest odbudować raz nadszarpnięte zaufanie. Dodatkowo uświadamia, że każdy z nas toczy wewnętrzną walkę, o której ciężko powiedzieć innym. Należy pamiętać, że z czymkolwiek się borykamy, nigdy nie zostajemy z tym całkowicie sami. Strach nie jest oznaką słabości, dlatego warto się odważyć i poprosić o pomoc.

Mimo lęku, bezradności i tęsknoty bohaterów, w książce nie brakuje uroczych momentów, radości, ciepła, miłości oraz nadziei na lepsze jutro. Autorka w niezwykle emocjonalny sposób porusza najwrażliwsze struny duszy. Bez ubarwiania dotyka tematu rozłąki z bliską osobą, dzielących kilometrów i wystawienia relacji na próbę. Opisuje pełen wzlotów i upadków rozwijający się związek na odległość, w którym dużo jest kłótni, zazdrości, niedopowiedzeń oraz uczenia się wzajemnej wyrozumiałości. 

Historia Bee i Noah nie jest usłana różami, ale warto ją poznać, nawet mimo poharatanego serca, łez wzruszenia i towarzyszącego uczucia pustki, po przeczytaniu ostatniego zdania. Finał Let me love you jest zwieńczeniem tego jak powinno się myśleć o swoim życiu – każdemu z nas pisane jest szczęśliwe zakończenie, a nawet jeśli odbiega ono od tego wymarzonego, to może być równie satysfakcjonujące.