Autor: Michał Goszczyński
Gamescom to bez wątpienia najważniejsza impreza masowa dla graczy w Europie, a być może i na świecie, w związku z brakiem E3 od kilku lat. Do Kolonii w Niemczech zjeżdżają się gracze z całego świata. Rokrocznie bite są kolejne rekordy frekwencyjne. Edycję 2025 odwiedziło ponad 357 000 osób ze 128 krajów. Kolejne dziesiątki i setki tysięcy śledziły noc otwarcia i konferencje prasowe poszczególnych wydawców.
Same targi poprzedzone były wydarzeniem stricte dla twórców gier – konferencją devcom – która skupiła na wielu sesjach i wykładach tysiące twórców z całego świata. Bardzo wiele czasu poświęcono AI i możliwościom, jakie daje ona w procesie tworzenia i promowania gier, a także w jaki sposób najlepiej wykorzystać te możliwości. Jak zwykle na wydarzeniu nie brakowało studentów, dla których to możliwość rozwijania umiejętności związanych z gamedevem lub miejsce, gdzie można znaleźć przyszłą pracę. Warto wspomnieć, że to ostatnia edycja devcomu, zapoczątkowanego w 2017 roku. Od 2026 wydarzenie będzie kontynuowane pod marką gamescom dev.
Tegoroczny Gamescom to hale wypełnione prezentacjami dużych firm, gdzie odwiedzający stali w wielkich kolejkach, by zagrać w tytuły przed ich premierą. Ale to też hale przeznaczone dla twórców gier niezależnych, gdzie mogli wystawić się ze swoimi stoiskami i zaprezentować etap prac. Nie zapomniano o miłośnikach retro, którzy podziwiać mogli starsze sprzęty i zobaczyć, na czymś się kiedyś grało. Na popularności zyskała też strefa zakupowa, która w tym roku ponownie się rozrosła, a biorąc pod uwagę, jak ciężko się tam było przecisnąć – widać, że jest to coś, co interesuje gamescomowiczów. Stoiska pełne gadżetów, figurek, książek i koszulek z ulubionych serii gier, filmów i komiksów przyciągały istne tłumy.
A w ciszy hal strefy biznesowej najważniejsi twórcy prezentowali swoje tytuły na setkach spotkań prasowych. Wrażenia z niektórych z nich można przeczytać poniżej.
Screamer
To bardzo interesujące podejście do rozruszania serii wyścigowej, o której nie słyszano od prawie 30 lat. Wymyślona na nowo koncepcja, mocno inspirowana anime i kulturą Japonii, robi naprawdę dobre wrażenie. Innowacyjny system sterowania, w którym jedną gałką sterujemy pojazdem, a drugą driftujemy, daje poczucie pewnej świeżości w niesymulatorowym segmencie gier wyścigowych. Jak sprawdzi się to w praktyce – przekonamy się już na początku 2026 roku.
Band of Crusaders
Intrygujący RPG z elementami strategii, który przenosi nas do alternatywnej Europy, gdzie wyprawy krzyżowe walczą z demonami. Jest to na dodatek tytuł od polskiego studia Virtual Alchemy, którego wspiera południowokoreański wydawca NCSoft. Tytuł wzbudził spore zainteresowania i oczekiwania, które będzie można porównać z rzeczywistością w 2026.
My Hero Academia: All’s Justice
My Hero Academia to jedno z bardziej popularnych anime shōnen ostatnich lat. Manga zakończyła się w 2024 roku, a ostatni sezon anime pojawi się w japońskiej telewizji na początku października 2025 r. Najnowsza część bijatyki osadzonej w świecie MHA skupi się właśnie na wydarzeniach z ostatniego sezonu anime. Grać od lutego 2026 będziemy na arenie w systemie tag, gdzie w trakcie walki będziemy mogli zmieniać zawodników. Dostępna będzie tutaj największa grupa postaci znanych z anime.
Kromlech
Ciekawe podejście do popularnego w ostatnich latach gatunku survival. Kromlech to gra osadzona w świecie przypominającym średniowiecze z niewielką domieszką fantasy, a wszystko to oparte na celtyckiej mitologii. Wcielamy się w podróżnika, który przemierza krainę, wplątując się różnorakie wydarzenia i starając się rozwiązać napotkane kryzysy. Co około 5 dni pojawia się problem, na którego rozwiązanie mamy około 3 dni. W zależności od naszych działań świat może ulec pewnym modyfikacjom. Wygląda więc na to, że każde przejście gry będzie zupełnie inne.
Farming Simulator 2025: Highland Fishing
Farming Simulator to symulator rolniczy, który jest obecnie najważniejszym tego typu tytułem na rynku. Zawiera gigantyczną bazę odwzorowanego sprzętu rolniczego i możliwość wprowadzenia modami jeszcze większej liczby różnorakich maszyn. Najnowszy dodatek dodaje mapę wzorowaną na Szkocji wraz z lokalnym bydłem i – po raz pierwszy w serii – łowieniem ryb oraz nowym warzywem do uprawy – cebulą. Dla osób lubiących bardziej spokojną rozrywkę zapowiada się to całkiem nieźle.
Decadent
Kolejny tytuł od Fulqrum Publishing czerpiący z uniwersum H.P. Lovecrafta. Tym razem twórcy rozwijają koncept polskiego Chernobylite – FPP z hubem, który pomaga nam przygotować się na kolejne spotkania z potworami. Walczymy z nimi za pomocą broni palnej, a wspiera nas pasożyt, który siedzi w naszej dłoni. Możemy go rozwijać zdobywając kolejne… oczy. Zapowiada się strasznie, ale i fajnie. W drugiej połowie 2026 gra ukaże się na PC, PlayStation i Xbox Series.
Wargaming
Wielki powrót Wargaming na Gamescoma. Z jednej strony rozgrzewali publiczność koncertem Sabatonu, a z drugiej – prezentowali najnowszą aktualizację swojego najważniejszego tytułu, czyli World of Tanks 2.0, który wprowadza m.in. czołgi XI poziomu. Gdy czytacie te słowa, bez problemu można już tę aktualizację wypróbować na własnym sprzęcie, gdyż premiera odbyła się na początku września 2025 r. Poza aktualizacją WoT twórcy pokazali pierwsze koncepty nowej gry World of Tanks Heat – wariacji łączącej klasyczne WoT z szybkimi strzelankami typu Overwatch 2. Tutaj jeszcze dłuższa droga przed nami do premiery na konsole i Steam Decka, ale warto będzie się temu tytułowi przyjrzeć, o ile lubi się czołgi.
Planet of Lana 2
Pierwsza część była jednym z odkryć Gamescomu w 2022 r. Platformówka 2D z pięknymi, ręcznie rysowanymi tłami, która pozwalała wysilić głowę nad fajnymi łamigłówkami. Twórcy obecnie zapowiedzieli sequel z nowymi możliwościami dla tytułowej bohaterki i jej towarzysza Mui, co oczywiście przekłada się na więcej zagadekłamigłówek i sposobów na ich rozwiązanie. Już w 2026 zobaczymy nowe przygody Lany.
Crimson Desert
Dobrze zapowiadający się tytuł action RPG osadzony w otwartym świecie inspirowanym średniowiecznym fantasy od twórców Black Desert Online. Wcielamy się w rolę najemnika z gatunku takich, co wygrywają bitwy, gdy pojawią się po którejś ze stron. Sporo ciekawych mechanik i wciągająca fabuła. Z pierwszych kilkudziesięciu minut rozgrywki widać pewien powiew świeżości. Jaka będzie przyszłość tego tytułu – dowiemy się już w marcu 2026 roku.
Dawn of War IV
Dawn of War to strategia czasu rzeczywistego osadzona w uniwersum Warhammer 40,000. Seria ma już swoje lata na karku, ale najnowsza odsłona zapowiada się jako największy i najbardziej rozbudowany tytuł w historii serii. Twórcy nie zapomnieli o istocie fabuły i bardzo wiele uwagi poświęcono sferze narracyjnej, która wspierana jest przez autora książek osadzonych w tym samym uniwersum. Już w 2026 spotkają się klasyczne frakcje – Space Marines, Orkowie, Necroni, a do tego po raz pierwszy kierować będzie można zupełnie nową grupą jednostek – Adeptus Mechanicus. Wielbiciele RTS-ów, a już tym bardziej Warhammera 40,000, znajdą tutaj coś dla siebie.
To oczywiście jedynie drobny wycinek wszystkiego, co można było usłyszeć i zobaczyć w trakcie targów. W sierpniu 2026 roku kolejna edycja, na której warto się pojawić, by choć raz być w gamingowym centrum wszechświata.

