Legendarny Fajnal powraca

Ostatnie premiery to gratka dla sympatyków RPG akcji – coś dla siebie znajdą fani Prince of Persia, Final Fantasy czy twórczości Jacka Piekary.

Autor: Michał Goszczyński

Final Fantasy VII to z pewnością jedna z najważniejszych gier w historii elektronicznej rozrywki. Wydana na PlayStation 1 zaszczepiła bakcyla japońskich gier RPG w Europie i USA, sprzedając się w milionowych nakładach. Nic więc dziwnego w tym, że w czasach rosnącego zainteresowania tematem powrotu do przeszłości, retro i różnorakich prób ponownego zbicia kasy na udanych tytułach w postaci reedycji, remasterów czy remaków, w 2020 r. światło dzienne ujrzał tytuł Final Fantasy VII Remake. Co więcej, był to, zgodnie z zapowiedziami twórców, dopiero początek trylogii.

Teraz w ręce graczy oddano część drugą – Final Fantasy VII Rebirth. Jeśli ktoś nie miał przyjemności z FF VII Remake to warto zaznaczyć, że jest to „Remake” przez duże „R”. Fani oryginału odnajdą znajome postaci i główne wątki fabularne, jednak zmian w historii jest tak dużo, że bez obaw można uznać że to zupełnie inna gra. Podobnie jest i w przypadku Rebirth. Fabuła przechodzi przez mniej więcej te same fazy, które znamy z oryginału z 1997 r. Jednak niektóre wątki będą na pewno zaskoczeniem.

Tym razem dzięki zmianie lokalizacji i bardziej otwartemu światowi, zauważyć można sporo różnic w koncepcji rozgrywki oraz różnorakie nowe funkcjonalności nawiązujące do FF VII, takie jak choćby jazda na Chocobosach. Mechaniki związane z walką również zostały trochę odświeżone. Niektóre z apeli graczy FF VII Remake zostały wysłuchane.

Wizualnie jest to majstersztyk, do czego Square Enix nas ostatnio przyzwyczaił. Modele postaci, tak głównych, jak i pobocznych, są świetnie przygotowane. Świat, który przemierzamy, zapiera czasem dech w piersiach i wręcz zaskakuje przywiązaniem do detali. Podobnie zachwycić możemy się muzyką. Ścieżka dźwiękowa do FF VII z 1997 r. autorstwa Nobuo Uematsu popularnością dorównywała samej grze. Tutaj nawiązując do ikonicznych utworów mistrza, kompozytorzy zrobili kawał dobrej roboty.

Fani serii Final Fantasy lub japońskich RPG w ogóle, powinni od razu ruszyć do sklepów. Jest to też dobry punkt wejścia w ten gatunek, jeśli ktoś nie miał z nim styczności. To z pewnością jeden z lepiej dopracowanych tytułów jRPG, jaki trafił na zachodni rynek.

Final Fantasy VII Rebirth

Producent: Square Enix

Wydawca: Square Enix

Wydawca PL: Cenega S.A. 

Platforma: PlayStation 5 (recenzowana platforma)

Ocena: 4.5/5

Data premiery: 29 lutego 2024 r. (PlayStation 5)