Tekst: Artur Dziubiński
Jeśli interesujesz się filmami, to prawie na pewno wiesz, czym jest Internet Movie Data Base – IMDB, Metacritic i Rotten Tomatoes. Jeśli dodatkowo mówisz po polsku, to zapewne kojarzysz także taki niewielki portalik jak Filmweb.
W stajni znajdują się też TVDB skupiona na telewizji i OMDb — Open Media Database, a także wiele innych. Oprócz tego, gdzieś na obrzeżach legalnego oglądania filmów w Internecie pozostały relikty ubiegłych dwóch dekad. Przewijają się tam strony z tv po myślniku, z film- lub kino- w nazwie, które pomimo sprawiania sympatycznego wrażenia darmowej, niekoniecznie legalnej strony z hitami tak świeżymi, że ich nawet jeszcze w kinach nie grają, są w istocie zawirusowanymi makietami platform do oceniania filmów (ale raczej do wyłudzania pieniędzy). Bazy filmów przydają się, kiedy chcesz obejrzeć coś, co tylko mignęło w Internecie w ramach przerobionej rolki czy innego tiktoka. Albo obsesyjnie szukasz filmów z konkretną gwiazdą. Albo konkretnego reżysera.
Bazy tego typu już spowszedniały. Wybór filmu po aktorze czy ocenie jest jakiś taki za mało INNY, nielicujący z indywidualizmem trzeciej dekady XXI w. A może można uwolnić nieskończony potencjał kreatywności służący odkryciu nieznanych nam produkcji?
A co jeśli obsesyjnie szukasz filmów z konkretnym samochodem? Uwaga, spojler. Nie ma sprawy! Istnieje przecież IMCDB, gdzie wklejone C oznacza… TAK, CAR! Niebywałe. Strona wygląda zamierzchle, ale według własnych statystyk zawiera informacje o samochodach 5671 różnych marek z prawie 52 tys. filmów i 30 tys. innych form i formatów (telewizji, animacji, itd). I komuś cały czas chce się to uzupełniać, bo łącznie samochodów w bazie jest… ponad półtora miliona. Odlot.
Myślisz sobie, że to wcale nie jest taaaakie zabawne. A wiesz, co łączy: Taxi 2, Karierę Nikosia Dyzmy, Szklaną pułapkę 5, Doktora Strange’a, G.I. Joe: Czas Kobry i Moon Knighta? Lekko skorodowany Daewoo Lanos twojego dziadka.
W kwestii odlotu też mamy czego szukać na stronach prowadzonych przez komunikacyjnych świrów. IMP(lanes)DB zajmuje się wszystkim tym, co lata po ekranie, zachowując szatę graficzną typowej wiki. Całość jest mniej estetycznie spektakularna niż jej samochodowy odpowiednik, ale jeśli chcesz obejrzeć wszystkie filmy (lub zagrać we wszystkie gry), w których zagrał twój ostatni transport na Majorkę, zasada pozostaje ta sama. Aczkolwiek życzę powodzenia, Boeing 737 ma 719 stron z tytułami.
Łodzie, statki i jachty mają niewielką fandomową, cóż, przystań o szumnej nazwie Internet Movie Boat Database Wiki i niespecjalnie oszałamiającej liczbie kilkudziesięciu raczej pustych stron. Z jakiejś przyczyny skupionych przede wszystkim na Jamesie Bondzie. Ku mojemu rozczarowaniu, pociągi chyba nie mają swojego odpowiednika – prawdziwy skandal.
Dla fanów amerykańskiej drugiej poprawki też znajdzie się coś smakowitego, ponieważ powstanie strony o tematyce broni było prawdopodobnie koniecznością dziejową. Jednak IMFDB nie polecam z pełnym przekonaniem, ponieważ pomimo obecności dzieł, takich jak Stawka większa niż życie i Czterej Pancerni, próżno tam szukać czterdziestego siódmego odcinka Rancza: W samo południe. Tak więc, dowiedziawszy się wprawdzie z serialu, że mieszkańcy Wilkowyj granaty mają, niestety nie dowiedziałem się jakie.

