Malowniczy Cypr: wioski-widmo 

Odzyskane przez naturę i napiętnowane przez historię. Cypryjskie wioski-widmo oferują unikalny wgląd w przeszłość – brak mieszkańców nie pozbawił ich duszy.


Autorka: Laura Kur

Cypr jest gratką dla miłośników urban exploringu – ze względu na konflikt grecko-turecki i ukształtowanie terenu nie trzeba się szczególnie starać ani wnikliwie szukać, aby trafić do miejsc, które zostały zupełnie opuszczone przez mieszkańców. Czwarta przyroda południowo-zachodniej części wyspy daje się poznać dzięki licznym wioskom-widmo, które natura odziedziczyła po ludziach i udekorowała w swoim guście – zdobiąc je drzewami rosnącymi między murami budynków czy krzewami wyrastającymi z dachów.

Oś czasu przedstawiająca różne wysiedlone miejsca byłaby zbiorem historycznym cypryjskiej cywilizacji –rozpoczynając od Foinikas, wioski powstałej w X w. z inicjatywy Templariuszy, a kończąc na Warosii, dzielnicy kurortu Famagusta, opuszczonej w 1974 r. na skutek tureckiej inwazji.

Turecki atak przyczynił się też do opustoszenia Vretsii – cypryjsko-tureckiego miasteczka, którego lokalna społeczność przeniosła się na zdobytą przez Turcję północną część wyspy. Ciekawym elementem w obrębie tej lokalizacji jest utrzymany w dobrej kondycji meczet, który kontrastuje z rozpadającymi się budynkami gospodarczymi.

Innym przykładem są wioski Statos i Agios-Fotios, których mieszkańcy zostali w latach 1966-1969 przesiedleni do nowej, wspólnej lokalizacji. Stało się to z powodu predykcji geologów, którzy stwierdzili, że zbliżają się klęski żywiołowe, które zagrożą bezpieczeństwu ludzi.

Wybrane zdjęcia przedstawiają kadry ze wspomnianych wiosek — Foinikas, Statos, Agios-Fotios oraz Vretsii. Przemieszczanie się w obrębie posiadłości pamiętających ducha przeszłości budzi mieszane uczucia – łączy niepokój z dziwną formą ekscytacji.