Kategoria: Felieton

Z dziennika marzycielki
Przeszłość lubi przeplatać się z teraźniejszością. W najmniej oczekiwanym momencie zjawia się u naszego progu i przypomina o swoim istnieniu. Choć bywa to trudne, wpuszczenie jej do środka może okazać się katartycznym przeżyciem.

Nie taki film straszny… bywało gorzej
Czy można więc twierdzić, iż próbujemy osiągnąć takie katharsis poprzez seans filmu grozy? Czy zamieniliśmy przerażające obrazy z telewizyjnego dziennika na fikcyjne twory?

Zapiekanka w formalinie
Świadomość zniknięcia netflixowego gniotu wywołuje poczucie głębokiej niesprawiedliwości. Zachowanie go, nawet pod grubą warstwą kurzu, to wartość sama w sobie. Zresztą nie tylko dla mnie, bo dyskusje na temat lost media nie cichną od lat. Pytanie tylko: jak ocalić od zapomnienia gastronomiczny trend?

Trzeba tylko odrywać wzdłuż linii
Przygotowując się do pisania tego artykułu, szukałem filmiku z wykładem Jordana Petersona – jeszcze z czasów jego świetności – na temat tego, jak błędy przybliżają nas do zamierzonego celu. Poszukiwania spełzły na niczym– do tego stopnia, że sam nie jestem pewien, czy to nagranie rzeczywiście istniało, czy też był to jedynie wytwór mojej wyobraźni. Co…

Sprzeciw bez głosu – o miejscu, którego nie pamiętasz
W świecie pełnym dróg brakuje tych, prowadzących do nas samych. Jak utraciliśmy miejsca trzecie?

Co, jeśli nagrody nie istnieją?
Krótka rozmowa o tym co jest, a nie co mogłoby być, czyli jak nie przegapić tego co mamy przed swoim nosem.

O moim ulubionym rodzaju snów
Czy nawet najbardziej niedorzeczny sen może okazać się prawdą? Ten temat rozważa w listopadowym felietonie Michał Wrzosek.
