Autorzy: Jan Oleksyn oraz Ilen
Z górskiego szczytu
I bieg, i skok – wzrok wciąż utkwiony w grań,
Do skraju swych możności napięty,
Szuka i widzi, w sekundzie zamknięty
I kieruje krok, bez słów i wahań,
Przepaść! Ciało sili się wśród starań,
Dłoń sięga po konar wysunięty…
Chwyciła! Oddycham, nieugięty,
I ruszam znów, bez zbędnych rozmyślań
Wolność… tylko tu, wśród zagrożenia,
Dumnie wyciągam w górę swą szyję
I czuję pełnię swego istnienia.
Nareszcie przed sobą się nie skryję
Odrzucam więc precz wszelkie zwątpienia
I pełen mocy wołam: Ja żyję!
Nieme stworzenia
Tam gdzie wzrok nie sięga
Znalazła się mała przybłęda
Utknęła w jakimś rowie
I niczego o sobie nie powie
Tak też jest z niektórymi słowami
Co zbłąkały się między drogami
Nie chcą nic o sobie opowiedzieć
A tkwią bezradnie– i tak będą sobie siedzieć
Nie zmuszę ich do mówienia
Takie przekleństwo tworzenia
.............................................................................
Ogłoszenie:
Zacni Magla czytelnicy,
By nie gadać po próżnicy
Zwięźle sprawę Wam przedstawię.
Dopomóżcie swojej sławie!
Z cała działu otwartością,
Zachęcam, byście twórczością
Swą podzielić się raczyli.
Piszcie do mnie w każdej chwili!
Publikuję jednakowo:
Z wpisem, czy anonimowo.
Szef działu 3po3 - Stanisław S.
Kontakt: stanislaw.sieminski@magiel.waw.pl


